Porządki, zwłaszcza te generalne (vide te przed remontem) mają jedną zaletę. Zawsze coś ciekawego nagle się znajdzie. Szczególnie, jeśli jest się chomikiem mojego pokroju, który ma szafy pełne wiekowego stuffu, z którym nie potrafi się rozstać :D Tym razem padło na tą pełną starych czasopism i książek. No i bęc. Wypadło coś takiego:
Jak nietrudno się domyślić, bardziej akuratna do tego bloga jest gazetka leżąca po lewej :D Po prawej gościnnie album na naklejki ze Spice Girls. Niestety bez naklejek. Ot, tak jakoś wyszło. Btw. kto oglądał ceremonię zamknięcia igrzysk w Londynie? Jezuu, myślałam, że zwinę się w kulkę i zacznę szlochać nad tym, jak bardzo jestem stara. I nad tym, że Mel C. nic się nie zmieniła przez te lata.
Ale dobra, dość tych smętów, skupmy się na naszym Barbiowym pisemku... Niestety miałam tylko jeden numer, właśnie ten. Notoryczna praktyka u nas, gdy byłam jeszcze mała - kupowanie po jednym, góra paru wydaniach czasopisma. Zasadnicze zbieractwo zaczęło mi się trochę później, bliżej pierwszych klas podstawówki chyba. Nie dotyczyło to chyba tylko "Misia" czy "Ciuchci", której cała moja kolekcja sięgająca drugiego wydanego numeru, to znaczy z 1994 roku aż po pierwsze numery z roku 2000 też się przy okazji tych porządków znalazła.
Czasopismo wydane zostało przez TM-Semic, przodujące w latach 90. we wszelkiego rodzaju komiksach. Gdzieś tu pałętają mi się komiksy z Sailor Moon, Tomem i Jerrym, duszkiem Casperem czy Muminkami też pochodzące z ich stajni, a jakby ludziom z mojego pokolenia i okolic przeszukać szafy i strychy, toby się pewnie znalazły komiksy z Batmanem albo nienajlepsze próby wydawania mang typu "Appleseed" czy "Drakuun". Ten konkretny numer pochodzi z września 1994 roku i kosztował jakże poważnie dziś brzmiącą sumę 25 000 złotych :D
W środku... Cóż. Zdjęć niewiele. W zasadzie głównie komiksy i trochę konkursów. A precyzując to jedyne, jakie znalazłam oprócz tego z okładki to to, które widzicie powyżej - znad wstępniaka.
Znaczy nie do końca, bo jeden z tych komiksów to photostory z wykorzystaniem lalek. W tym wypadku były to zdaje się panie z okładki, tzn. lalki z serii Glitter Hair (1994), jakkolwiek przebrane w jakieś inne ciuszki...
Pozostałe komiksy są "tradycyjne", ale mimo to pozwalam sobie na umieszczenie dwóch ujęć, by poświęcić chwilę na aprecjację rysunkowej Barbie włącznie z jej fryzurami/wdziankami :D
Szybki skok do wujka Google pozwolił mi znaleźć dość skąpe informacje o tym magazynie. Ktoś kiedyś rzucił dwa numery z 1995 roku na Allegro, jakieś zdawkowe wspominki, głównie w kontekście całego kultowego przecież wydawnictwa i tyle. Ktoś zrobił bardzo fajne
zestawienie wszystkich pozycji wypuszczonych przez TM-Semic, z którego jasno wynika, że magazyn poświęcony Barbie wydawano w latach 1993-95 i doczekał się w sumie 28 numerów. I tyle.
Może komuś też się taki uroczy relikt lalkowej przeszłości zawieruszył gdzieś w domu?...