wtorek, 21 sierpnia 2012

Magazyn Barbie, czyli pierdółeczki ze starej szafeczki

Porządki, zwłaszcza te generalne (vide te przed remontem) mają jedną zaletę. Zawsze coś ciekawego nagle się znajdzie. Szczególnie, jeśli jest się chomikiem mojego pokroju, który ma szafy pełne wiekowego stuffu, z którym nie potrafi się rozstać :D Tym razem padło na tą pełną starych czasopism i książek. No i bęc. Wypadło coś takiego:


Jak nietrudno się domyślić, bardziej akuratna do tego bloga jest gazetka leżąca po lewej :D Po prawej gościnnie album na naklejki ze Spice Girls. Niestety bez naklejek. Ot, tak jakoś wyszło. Btw. kto oglądał ceremonię zamknięcia igrzysk w Londynie? Jezuu, myślałam, że zwinę się w kulkę i zacznę szlochać nad tym, jak bardzo jestem stara. I nad tym, że Mel C. nic się nie zmieniła przez te lata.

Ale dobra, dość tych smętów, skupmy się na naszym Barbiowym pisemku... Niestety miałam tylko jeden numer, właśnie ten. Notoryczna praktyka u nas, gdy byłam jeszcze mała - kupowanie po jednym, góra paru wydaniach czasopisma. Zasadnicze zbieractwo zaczęło mi się trochę później, bliżej pierwszych klas podstawówki chyba. Nie dotyczyło to chyba tylko "Misia" czy "Ciuchci", której cała moja kolekcja sięgająca drugiego wydanego numeru, to znaczy z 1994 roku aż po pierwsze numery z roku 2000 też się przy okazji tych porządków znalazła.
Czasopismo wydane zostało przez TM-Semic, przodujące w latach 90. we wszelkiego rodzaju komiksach. Gdzieś tu pałętają mi się komiksy z Sailor Moon, Tomem i Jerrym, duszkiem Casperem czy Muminkami też pochodzące z ich stajni, a jakby ludziom z mojego pokolenia i okolic przeszukać szafy i strychy, toby się pewnie znalazły komiksy z Batmanem albo nienajlepsze próby wydawania mang typu "Appleseed" czy "Drakuun". Ten konkretny numer pochodzi z września 1994 roku i kosztował jakże poważnie dziś brzmiącą sumę 25 000 złotych :D


W środku... Cóż. Zdjęć niewiele. W zasadzie głównie komiksy i trochę konkursów. A precyzując to jedyne, jakie znalazłam oprócz tego z okładki to to, które widzicie powyżej - znad wstępniaka.


Znaczy nie do końca, bo jeden z tych komiksów to photostory z wykorzystaniem lalek. W tym wypadku były to zdaje się panie z okładki, tzn. lalki z serii Glitter Hair (1994), jakkolwiek przebrane w jakieś inne ciuszki...

Pozostałe komiksy są "tradycyjne", ale mimo to pozwalam sobie na umieszczenie dwóch ujęć, by poświęcić chwilę na aprecjację rysunkowej Barbie włącznie z jej fryzurami/wdziankami :D



Szybki skok do wujka Google pozwolił mi znaleźć dość skąpe informacje o tym magazynie. Ktoś kiedyś rzucił dwa numery z 1995 roku na Allegro, jakieś zdawkowe wspominki, głównie w kontekście całego kultowego przecież wydawnictwa i tyle. Ktoś zrobił bardzo fajne zestawienie wszystkich pozycji wypuszczonych przez TM-Semic, z którego jasno wynika, że magazyn poświęcony Barbie wydawano w latach 1993-95 i doczekał się w sumie 28 numerów. I tyle.

Może komuś też się taki uroczy relikt lalkowej przeszłości zawieruszył gdzieś w domu?...

15 komentarzy:

  1. Oglądałam ceremonię zamknięcia i czułam lekki niedosyt jeśli chodzi o Spice Girls! I tu masz rację: one niewiele się zmieniły, a my? Haha ;-)

    Co do magazynku, to jakbyś chciała się go pozbyć, to z chęcią przyjmę :-D Uwielbiam takie rzeczy, a jak Ci zawala... ;-) Nie mogę się napatrzeć na figurę Barbie z ostatniego obrazka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *chowa gazetkę* No way :D Też lubię takie rzeczy. Nawet za bardzo...

      Swoją drogą prawie się posikałam ze śmiechu, gdy znalazłam w tym albumie tekst: "Czego Victoria szuka w mężczyźnie? 'To jasne! Dobrych manier, świetnego wyglądu i dużych pieniędzy.'". Dopięła swego, nie ma co xD

      Usuń
  2. ohh, miałam zdaje się większość numerów magazynu, niestety zniknął wiele lat temu, pewnie przy pierwszej przeprowadzce, jeśli nie wcześniej :/ niesamowicie miło było zobaczyć te rysunki i zdjęcia, ehhh, wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owwww. Znikające rzeczy to ból, mnie kiedyś jeden numer komiksu z Sailorkami wyparował. A potem sobie człowiek myśli, że fajnie by było to znowu mieć...

      Usuń
  3. Ale mnie zaskoczyłaś! Nie wiedziałam, że były magazyny Barbie już w '94! A pewnie chętnie bym je oglądała! Ja zbierałam takie z wydawnictwa egmont (bodajże) od '98 roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym pewnie nie wiedziała... gdybym nie miała tego jednego. Za to nie miałam pojęcia, że Egmont też miał swój. I jest po równo :D

      Usuń
    2. Czy mogła byś wrzucać te fotoopowieści do internetu. Jak wygląda teraz magazyn Barbie? Czy nadal są fotoopowieści. W ogóle co w nim teraz jest?

      Usuń
    3. Teraz to nie wiem, wtedy to chyba z jedna fotostory na numer przypadała :P

      Usuń
  4. Kojarzę ten magazyn! Zwłascza te "animowane" komiksy. Ach ileż bym dała, żeby ponownie wziąć go w ręce!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak mnie tutaj dawno nie było! Od... od śrubokręta sonicznego! Dużo do nadrobienia.
    No to wychodzi, że masz gazetkę z ostatnich chwil sprzed denominacji pieniążka :D
    1994 rok. Dla mnie 6 lat. Śmiesznie, ja wtedy zaoglądana we (wspomnianej zresztą) "Czarodziejce z Księżyca" marzyłam o tym, żeby umieć rysować jak w takich animacjach i komiksach. Dzisiaj ja umiem rysować, a ty masz pełne szafy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam ten komiks z dzieciństwa. Szkoda że dziś trudno je znaleźć nawet na allegro bo te dzisiejsze z tego co widziałam to słabiutkie

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy jest taka możliwość żebyś wrzuciła w całości te komiksy z Barbie albo, gdzie są w całości? Z chęcią bym zobaczyła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę zeskanować, ale to najwcześniej w połowie lutego. Sesja nadciąga, niestety :/

      Usuń
    2. Super by było jakbyś zeskanowała :)

      Usuń
  8. Ach, uwielbiałam ten magazyn. Prenumerowałam i mam wszystkie numery, oprócz jednego. :D Wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń