niedziela, 10 lipca 2011

Lego Duplo: Nursery (1990), Mother with Pram (1988)

Korzystając zarówno z wakacji (czyli letniego nadmiaru wolnego czasu), a także faktu, że siedzę chora w domu, a obok rośnie sterta zużytych chusteczek higienicznych, postanowiłam zająć sobie kilkanaście minut pisaniem nowej notki. Tym razem skupimy się na dwóch milusich zestawikach, które były jednymi z pierwszych moich kompletów klocków Lego.
Fachowe nazwy obu to 2615 Nursery i 2614 Mother with Pram (niby tylko numerki, ale dla speców od "legosów" to ważna rzecz). Pierwszy pojawił się w 1990 roku, drugi w 1988, oba zaś jako część serii Playhouse.

(Foto z lego.wikia.com)
(Foto pożyczone z ebay.com)

Oba zestawy dostałam jako bardzo mała dziewczynka, także nie pamiętam żadnych szczególnych okoliczności temu towarzyszących :D Nursery możliwe, że już koło 1992, Mother with Pram bliżej roku 1994, jak sądzę, w związku z czym ten drugi jest dzisiaj niemal w stanie idealnym. Po pierwszym widać ślady zabawy - zarysowania, starte co nieco buzie figurek i powierzchnia lusterka...



Jak widzicie oba bobaski posiadają urocze beciki w panterkę :D Nie są to oczywiście elementy zestawów, a mały "custom" zrobiony przez moją mamę. Z paska od jej starej sukienki zdołała w tamtym czasie "wyprodukować" dla mnie kreację dla Betty (z... paskiem :D), a z tego, co zostało, słodkie "kieszonki" dla duplowych maluchów.



Pewnie zauważyliście, że buzia mamy z Mother with Pram różni się od zdjęcia z oryginalnego pudełka. Może  jest na nim prototyp, a może posiadany przeze mnie zestaw to jakaś reedycja? Niestety nie jestem w stanie tego stwierdzić, gdyż z obu kompletów nie zachowały mi się ani pudełka ani instrukcje ze środka. To, co widzicie w tle zdjęć, to dość urokliwe "opakowanie zastępcze" - zwykłe, tekturowe pudło po butach, pomalowane w miarę moich dziecięcych możliwości długopisem :D


Ostatnia fotka i... jakby to powiedzieć, to by było na tyle :D Pozdrawiam wszystkich miłośników starych, dobrych klocków Lego i uprzejmie liczę, że a nuż widelec ktoś z was posiada także te zestawy albo inne z tego okresu ;)

5 komentarzy:

  1. Duplo są UROCZE, ale masz szczęście! :D a ta fotka z kartonem na koniec mnie bardzo rozczuliła, ja też w dzieciństwie przerabiałam każdy karton który wpadł mi w ręce na domek dla lalek, lub chociaż pokój!
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Z mojego wczesnego dzieciństwa pamiętam jedynie, kiedy beczałam albo z czegoś się okropnie cieszyłam, a to czym się bawiłam zasnuwa niestety mgła sklerozy :-P Podziwiam Cię więc za uchowanie takich fajnych zestawów! Lego na szczęście nie stoczyło się jeszcze w kwestii klocków tak, jak Mattel w lalkach i zestawy Duplo są nadal tak urocze, jak kiedyś ;-)

    PS. Pozostało mi tylko jedno zdjęcie z jakąś zabawką, na którym widnieje lalka syrenka bez głowy, której też nie pamiętam :-P

    OdpowiedzUsuń
  3. @Aga - ja niestety lub stety tak wysmarowałam tylko ten jeden. Reszta to jakieś konwencjonalne kwiatki, wzorki... ;)
    @Ania - miałam szczęście, nie pozwoliłam wszystkiego pooddawać... tylko z miejscem na to jest troszkę gorzej :D Mnie tam osobiście teraz nie podobają się projekty figurek w Duplo. Może wyglądają bardziej "człowieczo", ale jakoś mi nie leżą...

    OdpowiedzUsuń
  4. Może faktycznie są dużo nowocześniejsze, a co do miejsca... na pewno nie masz go tak mało jak ja :-P Wynajmować pokój i zbierać lalki to to samo, co trzymać wszystkie lalki w jednym ciasnym kartonie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurczę! miałam tę lalkę z żółtą apaszką pod szyją, to zółte łóżko i okrągłe lusterko po kuzynce. Nigdy nie mogłam dojść z jakiego to jest zestawu. :P Pamiętam, że gdzieś około 3 urodzin dostałam zoo z duplo i do dzisiaj mam wszystkie elementy, ubóstwiałam i szanowałam te zabawki...

    OdpowiedzUsuń